Anna Paluch

Jestem instruktorem teatralnym i recytatorskim – najogólniej mówiąc zajmuję się scenicznym mówieniem, czyli żywym słowem. Pisarze i pedagodzy,  badacze języka  i twórcy kultury  podnoszą alarm w sprawie zatrważającego stanu polszczyzny. Prognozy dotyczące  czytelnictwa – zwłaszcza młodzieży szkolnej –  nie pozostawiają żadnej nadziei. Kondycja słowa mówionego nigdy nie była tak zła.  Młodzież nie czyta, „przeniosła się” w świat komunikacji obrazkowej. Młodzież nie pisze, bo uległa   „poetyce” smsów i maili, nakazującej ograniczać komunikat do skrótu znaków. Kultura języka upada, a jest to nie tylko problem informacji, porozumienia, komunikacji społecznej. To wielki problem zachowania tożsamości narodowej, opartej przecież głównie na języku – literaturze i kulturze słowa. Troska o język spoczywa dziś na nielicznych, wybranych grupach  i jednostkach. Konieczne jest ich wspieranie, szeroko zakrojona edukacja w tym zakresie i dbałość o dopływ nowych sił. RUCH ŻYWEGO SŁOWA jest próbą chronienia obszarów szczególnej troski o słowo – literackie i mówione. Recytator to ten, który czyta, rozumie i dopełnia zrozumiany tekst własnymi emocjami, myślami, doświadczeniami. Ten, który szanuje język zastany, który go przechowuje   i wzbogaca – dla własnego użytku i dla przyszłych pokoleń. Jestem więc niestrudzonym wojownikiem o czystość języka polskiego i świadome posługiwanie się nim – a to się bardzo w życiu przydaje, bez względu na przyszłe, zawodowe wybory moich wychowanków. W swojej pracy wykorzystuję metody rozwijające kreatywność i odwagę w wyrażaniu siebie. Zapraszam na zajęcia.